Najczęstsze przyczyny awarii turbosprężarek

Turbosprężarka to urządzenie, dzięki któremu nawet mniejszy silnik jest w stanie osiągnąć stosunkowo sporą moc i całkiem sensowy moment obrotowy. Aby jednak działała w ten sposób, z samochodem należy się odpowiednio obchodzić. Obok bowiem „normalnego” zużycia oraz wad fabrycznych, na które mamy raczej niewielki wpływ, najczęstszą przyczyną awarii turbosprężarek są właśnie zaniedbania użytkowników. A tych można uniknąć, wydłużając żywotność tych maszyn.

Dwa kluczowe elementy turbosprężarki to napędzana strumieniem spalin turbina oraz tłocząca powietrze do cylindrów silnika sprężarka. Prędkość, jaką może osiągnąć wirnik, to nawet 200 tys. obrotów na minutę, czemu towarzyszy rozgrzanie się urządzenia aż do 500 st. C. W takich warunkach niezwykle ważne jest odpowiednie chłodzenie i smarowanie turbosprężarki, za które odpowiada olej. – Musi on jednak zostać dobrze rozprowadzony, aby właściwie spełnił swoje zadanie – przestrzega specjalista z firmy Turbo Julita. W przeciwnym razie łożyska wirnika, pracującego „na sucho”, mogą ulec zatarciu.

Kiedy tak się dzieje? Chociażby wtedy, gdy wrzucamy wysokie obroty tuż po włączeniu silnika – zwyczajnie brakuje czasu na optymalne rozłożenie się dostarczanego pod ciśnieniem oleju. Podobnie w przypadku zbyt gwałtownego wyłączania silnika, kiedy to turbina wciąż jeszcze się kręci, ale olej już nie jest doprowadzany przez pompę. Ulega on dodatkowo zwęgleniu, co zapycha całe urządzenie i uszkadza łożyska ślizgowe. Przegrzanie wałka wirnika w wyniku zwiększenia tarcia może doprowadzić nawet do pęknięcia tego elementu, czego naprawienie potrafi słono kosztować.

Zanieczyszczenia oleju

Drugą najczęstszą przyczyną awarii turbosprężarki jest zanieczyszczenie oleju. Wskutek pracy silnika powstają różnego typu opiłki i sadza, których coraz większa ilość gromadzi się w oleju z każdym przejechanym przez nas kilometrem. Jeśli dostaną się do turbiny, mogą powyginać i połamać łopatki wirnika, ostatecznie go tym samym blokując. Uszkodzony w ten sposób wirnik nie jest w stanie wytworzyć należytego ciśnienia, co przyspiesza zużycie łożysk.

Jeśli nasze auto wyposażone jest w turbosprężarkę o zmiennej geometrii, odpowiadający za sterowanie łopatkami mechanizm ulega zatarciu albo też same łopatki pracują w nieprawidłowym nachyleniu w związku z awarią regulujących je dźwigienek. Awaria ta może wystąpić na skutek korozji lub mechanicznych uszkodzeń, związanych właśnie z zanieczyszczeniem lub niewłaściwymi parametrami oleju. Dlatego też zawsze trzeba używać tego, który zaleca producent, ale wymieniać go nawet częściej, niż jest to wskazane (np. co 20 tys. km, jeśli sugerowany przebieg w tym przypadku wynosi 30 tys. km).

Właściwa diagnoza

Zanieczyszczenia oleju mogą też powodować degradację uszczelnienia, w wyniku którego olej ucieka z turbosprężarki do układu dolotowego i wydechowego, co również może przyczyniać się do awarii omawianego tu urządzenia. Wśród innych czynników ryzyka należy wymienić też np. zbyt wysoką temperaturę spalin, znajdujące się w nich lub w zasysanym powietrzu ciała obce albo nieprawidłowy tuning silnika. Jest tego trochę, dlatego jeśli już zdarzy nam się naprawa lub wymiana turbosprężarki, warto, by fachowiec postawił właściwą diagnozę, tak aby w przyszłości możliwe było uniknięcie podobnych nieprzyjemności.

śr. ocena 5 / głosów 2