rampa przeladunkowa z wysuwana warga

Podjazd do doku przeładunkowego: dylematy budowlane

Staranne przemyślenie wewnętrznej powierzchni magazynowej, a także właściwe spojrzenie na przestrzeń znajdującą się po drugiej stronie – gdzie manewrują samochody dostawcze – to zadania obowiązkowe dla wszystkich firm, doceniających wartość logistyki. Szczególne znaczenie we wszystkich późniejszych operacjach ma oczywiście konstrukcja doku przeładunkowego, wliczając w to wysokość rampy, jak też kilka innych parametrów, o których opowiemy dalej.

Rzetelnie zaprojektowane elementy infrastruktury transportowej, przyspieszą załadunek i rozładunek samochodów, co pewnego dnia przełoży się również na zwiększenie zysków finansowych. Sprawne przewożenie towarów między halą a skrzynią ciężarówki to efekt dobrania odpowiednich mostków, naprowadzaczy, odbojników, systemów uszczelnień, a także kwestia geometrii samego podjazdu.

Kilka słów na temat wysokości rampy

Aby zapewnić prawidłowe dokowanie TIR-a, kąt nachylenia oraz długość drogi dojazdowej nie mogą być dziełem przypadku. Przyda się tu fachowa wiedza, której brak wywoła jednie niepotrzebne problemy. Jakkolwiek projektanci zaznajomieni z podstawowymi zagadnieniami tego typu, różnicę wysokości między rampą przeładunkową a zewnętrznym podłożem przewidują zazwyczaj na 1200 milimetrów, zdarza się, że warunki terenowe zmuszają ich do obniżenia tej wartości.

Bądźmy jednak świadomi tego, że każde zmniejszenie owego metra i 20 centymetrów, wymusi konieczność dopasowania do tego podłogi naczepy. Czasem – przy znacznej pochyłości – będzie to skutkowało męczącym i niebezpiecznym dla pracowników procesem przeładunku, tym bardziej, gdy do akcji wkroczą wózki ręczne.

Idealny kąt nachylenia podjazdu

Bardzo ważny okazuje się też kąt, pod jakim znajduje się podjazd – kiedy jest on minimalny (co odnosi się zarówno do wychylenia w jedną, jak i w drugą stronę), mamy do czynienia z sytuacją idealną. Jeśli już musimy posiłkować się tu liczbami, nachylenie w okolicach 1%, występujące na przestrzeni 18 m z pewnością może służyć za wzór.

Krótka droga dojazdowa

W praktyce inżynierowie bywają niekiedy zobligowani do skrócenia długości drogi, co popycha ich również do zastosowania spadającego pochylenia. Mimo tego, nadal za priorytet powinni oni uważać zapewnienie jak najbardziej zbliżonego do bezwzględnego poziomu położenia skrzyni ładunkowej. Dlatego też jako dobre rozwiązanie jawi się początkowe, maksymalnie ośmioprocentowe opadające nachylenie, przyjmujące później, na ostatnim czternastometrowym odcinku, wartość nieprzekraczającą 1%.

Unikanie niebezpiecznych sytuacji

Przypadki, w których dojazd cechuje się stałym, przewyższającym 5% spadkiem to coś, czego absolutnie należy unikać. Nie dość, że wymuszają one przenosiny towaru w niepożądanych warunkach, to jeszcze prowadzić mogą do poważnego uszkodzenia cennej konstrukcji doku. W tych bowiem okolicznościach wystarczy chwila, by górna krawędź naczepy uderzyła w bramę lub nawet w samą ścianę hali, zanim ochronią ją przed tym gumowe odbojniki.

Skuteczne projektowanie doków przeładunkowych

Sprawdzone systemy przeładunkowe, posiadające między innymi przydatne naprowadzacze kół – zdolne właściwie ustawić ciężarówkę względem uszczelnienia bramowego – sprawią, że wszelkie prace stają się efektywne, zupełnie bezproblemowe oraz wysoce bezpieczne. By jednak było to możliwe, niezbędne okazuje się doświadczenie specjalistów, problematyką doków zajmujących się na co dzień. Firmy, takie jak kaliskie przedsiębiorstwo ELKO, bazując na swojej wieloletniej praktyce, zawsze czynnie uczestniczą w pracach projektowanych, zmierzających do poprawy funkcjonowania danej hali magazynowej.

śr. ocena 5 / głosów 3